Ostatnie mgnienia jesieni

Zeszyt rozterek nie ma ostatnio zbyt dużo czasu na pisanie postów, i bardzo tego żałuje. Był jednak w parku na spacerze i nie pozostał bezczynny, nie przeszedł obok. To w końcu ostatnie mgnienia jesieni :)

Podziękowania dla Kuncjusza za wypożyczenie obiektywu, colors by "L" :)

24 komentarze:

  1. No i od razu kolorowiej mimo mgieł i dżdżu:-)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowna jesień :) W Twoim obiektywnie to nawet i ja ją lubię ;)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, Anwen, dzięki za odwiedziny i miły komentarz! :)))
    Żeby to jeszcze był mój obiektyw ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Może coś wisi w powietrzu i zjada nam ten czas na pisanie?

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak właśnie jest, nie dość, wisi, to jeszcze gryzie, a historie na bloga się piętrzą, powoli zaczynam je już zapominać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I mnie skleroza dopada. Zaraz, co to chciałam napisać?

      Usuń
  6. prześliczne te zdjęcia. Ja ogólnie nie przepadam za jesienią, ale nie narzekam :)Pozdrawiam i zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  7. fakt-zdjęcia wspaniałe :) a ja czekam na dalsze historie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. to Ci dobrze, szkoda, że moja Julka mi nie powie co chce na mikołaja :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Te dwa mniejsze zdjęcia rewelacja :-) Chciałabym je zobaczyć w większych rozmiarach :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większe niż po kliknięciu na nie? :)

      Usuń
    2. O widzisz, na to jakoś nie wpadłam ;-) Już zobaczyłam :-)

      Usuń
  10. Trzecie mnie woła!! U nas na szczęście bliziutko las, więc korzystam zanim zrobi się tak całkiem zimno i ponuro!;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nanana! Coś dla Ciebie mam! :D
    funita.blogspot.com/2012/11/dwudziesta-druga-kuchnia-i-dwadziescia.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Jesień - piękna pora roku. Kolorowe liście niestety już nie szeleszczą pod nogami, ale są za to Twoje zdjęcia :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie szeleszczą, ale ostatnio z drzew pada... deszcz :) Taki zjawisko fajne, o :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nominowałam Cię do zabawy blogowej :-) Zapraszam :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. No, tu chociaż więcej tego jesiennego błękitu niż u mnie...

    OdpowiedzUsuń