Tata? Nieobecny!

Tato, obudź się, tylko lezys i lezys. Mamooo, bo tata zjadł obiad i zasnął. Tato, wstań jus. Tato, a wies... Ta-to! Tato, wies, ze umiem jus tańcyć balet? Pani na zajęciach nam pokazywała - pac. Widzis? No, tak to się łobi - będzies mógł pokazać w płacy. Tato, a pójdziemy do pałku? Płosę, płosę. Hułaaa! Tato, a mogę wziąć hulajnogę, cy moze łoweł? To ja wezmę jedno i długie, dobze? A nie, cekaj, ty weźmies łowełek, a ja pojadę na hulajnodze. Płosę, płosę. No dooobła, pojadę na łoweze, ale jak mi się zachce jeździć na hulajnodze, to mi ją wtedy das, dobze? Kochany tatuś.

Tato, pac, jak ten pan śmiesnie idzie! Pijak, cyli ze pije piwko, tak? Ale śmiesny pan. A cy ten pan pije tyle co ty, tato? Dobze, nie będę tak mówić w psedskolu. A wies, ze w psedskolu mamy takie akwałium z bąbelkami? - jak w twoim piwku! Hi hi hi. Ale śmiesny ten pan. Tato, a ty poznałeś mamę na spaceze? Tato, płooosę cię, na jakiej znowu impłezie? A co tam z mamą łobiłeś? Tato, nie chcę tełaz jeździć na hulajnodze! Pewnie mama była Kopciuszkiem, a ty byłeś tylko psebłany za księcia.

Tato, faaajnie było na polku, wies? A pani w psedskolu powiedziała nam dzisiaj, ze pójdziemy na dwół, i ja nie posłam. Nooo, bo nie złozumiałam. Nasa pani chyba nie jest z Kłakowa, tylko gdzieś z Polski. Nie, tato, to Bałtek jej to powiedział. Tato, pac - ja tańczę. Widzis? Tato, nie śpij. Ta-to! Mamo, bo tata znowu zasnął.

85 komentarzy:

  1. No i jak to jest Tato? Jesteś podrabianym księciem czy prawdziwym? :))))
    Słodki słowotok :)

    OdpowiedzUsuń
  2. :))

    Tato nie śpij, życie ucieka :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, gdy się obudziłem, dalej tańczyła ;)))

      Usuń
  3. człowiek na moment przyśnie i ile go w życiu omija...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ale coś mu się może wtedy przyśnić ;)))

      Usuń
  4. Sakleble! Nawet pseblanie księcia ci wytkneła. Nie spij Tatku, cuwaj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wytknęła. I co tu począć z nią? Chyba trzeba będzie przytulić :)))

      Usuń
  5. Spanie... Mmmmmmmmm.... Marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. "Nasa pani chyba nie jest z Kłakowa, tylko gdzieś z Polski" - leżę i kwiczę! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Och te dzieci. W przedszkolu wszystko o Tobie wiedzą:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak? Czyli wiedzą też, gdzie chowam butelki po piwie? ;)))

      Usuń
  8. No proszę, jakie wzajemne zależności: Młoda o Tacie opowiada w przedszkolu, Tata o Młodej bloguje. Ciekawe, czy przedszkolaki też tak się szczerzą do opowieści Córy jak ja do Twoich wpisów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale Ty miło piszesz :))) Mam nadzieję, że się szczerzą ;)))

      Usuń
  9. Ach :), jaki fajna tata jest z ciebie :D...

    OdpowiedzUsuń
  10. ;) mnie zawsze bawią słowa " nie śpisz? " i jak tu spać ;))) i te potoki słów ... urocze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Córa potrafi tak nawijać pół dnia ;)))

      Usuń
    2. Moje niestety cały dzień trajkoczą....ale mamo wiesz??no mamo wiesz?? mhm wiem....ale mamo powiedz tak!!! tak wiem :P

      Usuń
  11. Na szczęście z gadulstwa się wyrasta.

    Nie śpij, tylko idź pojeździć na hulajnodze w pole, na pole

    regionalizmy zawsze śmieszyły, kiedy wracałam od babci i w szkole powiedziałam idziemy na pole, rżały za mnie wszystkie dzieci

    no cóż, życie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedzieć krakusowi, żeby wyszedł na dwór, to jak napluć mu w twarz ;)))

      Usuń
  12. ...ale mała gaduła i nawet tacie nie da pospać...

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziękuję! Uśmiechnęłam się dziś po raz pierwszy po przeczytaniu Twego wpisu. Znam podobną gadułę, ale mnie się jeszcze przy potoku słów nie udało zasnąć ;) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jak dziękuję, że to zawitałaś :))) Pozdrawiam :)))

      Usuń
  14. Sen ... towar deficytowy na poziomie rodzic.

    OdpowiedzUsuń
  15. No nie, jakbym moją słyszała, ten sam słowotok, ten sam ciężar gatunkowy. i ten motyw z rowerkiem i hulajnogą do parku, a potem noszę na plecach… "Mamo, zobacz, a on nie ma nogi, dlaczego on nie ma nogi?" "A teraz wyprzedzimy te stare babki", etc. Chyba by się dziewczyny dogadały :)
    Pośpij, Tato, pośpij. Należy się coś człowiekowi od życia :) pozdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to ja teraz Was-obie uwielbiam :)) Pozdrów Twoją :))))) Piękne :))))

      Usuń
  16. cudne po prostu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Czemu to zawsze tata musi odpocząć po obiedzie a nie mama?

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeszcze nie uczeń, a już przewyższył mistrza :) Bardzo 'dynamiczny' wpis, który nie może usiedzieć na miejscu, zupełnie jak 5-latek :)
    kz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) Coś w tym jest, choć nie do końca kumam ;)))

      Usuń
  19. :-):-) :-)
    Ja kiedy wieczorem po raz 10 czytam tą samą Świnkę Pepę, tez wiele razy słyszę "Mamo, nie śpij, obudź" i czuje paluszki w oczach :-)
    Pozdrówka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świnka Pepa już trochę odchodzi do lamusa, teraz na tapecie jest Filemon ;)))) Pozdrawiam :))

      Usuń
  20. "tato nie spij "powtarzaja ciagle moi chlopcy :) Maly budzi go wsadzeniem palucha w oko tudziez nos drac sie przy tym "PAPI DU MUST SPILEN MIT MIJ" :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Haha, ale sie uśmialam.. :) Twoja Córa jest fantastyczna! Usciskaj ją ode mnie.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję :)) Każde dnia mam wrażenie, że ściskam ją więcej niż tylko za siebie ;))))

      Usuń
  22. Taki nasz tatowy los. Oko nie daje sobie rady. A dzieci w przeciwwadze skutecznie potrafią je otworzyć :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasz tatowy los to przeważnie bajka - bo co mają powiedzieć mamy? :))) No ale licytować się nie będziemy ;)))

      Usuń
  23. No i jestem z Polski, bo nie chodzę na pole, a na dwół :)

    Jadę kiedyś z synkiem windą, a on cięgnie mnie za nogawkę portek i pyta: Mamusiu, mamusiu, cemu ta pani jest taka stlaśnie gluba? A innym razem o panu w kolejce, A cemu ten pan tak bzydko śmieldzi? Oczywiście na całe gardło i bez żadnej krępacji. Dzieci są szczere i słodkie. Idąc tym tropem, czyli zachowując szczerość, dodam, że czasem dość męczące! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerość to jedno :))) "Dwór" i pytanie o "starówkę" demaskują w Krk każdego przybysza spoza Małopolski i Podkarpacia :)))

      Usuń
    2. Mirabelko, pole - tak określają zewnętrzną przestrzeń na południowym wschodzie... W Londynie mieszkałam u młodej dziewczyny i tam wszyscy wychodzili na "pole" - u wielu budziło to salwy śmiechu, jej trzyletnia córka zawsze wybiegała na pole, mimo , że Londynu nie zaorali - haha
      Pozdrawiam
      http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
      http://kadrowane.bloog.pl/

      Usuń
  24. tato jest bardzo potrzebny po prostu

    OdpowiedzUsuń
  25. Oj Tato ładnie to tak zasypiać? Młoda rządzi;);)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie jest to bardzo ładne, ale czasem się zdarza... ;)))

      Usuń
  26. Tylko pozazdrościć małej tak cierpliwego i kochającego taty ;)
    Nie mam dzieci,ale wiem, że czasem sen to towar deficytowy ;)Każdy ma słabości tego taty jest przyśnięcie od czasu do czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tata jest bardzo cierpliwy ;)Dziękuję za odwiedziny :)

      Usuń
  27. Bardzo tu u Ciebie miło :) ja też chodzę na polec (to przy okazji wcześniejszej dyskusji) i na dwór bym nie wyszła :) z innych regionalizmów to chodzę po domu w papciach i kredki temperuje strugaczką :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Toś swojak, że tak powiem :))) Miło Cię tu gościć :))) Ps. Pantofelki lub paputki ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Wpadłam tu i... zostanę oj zostanę na dłużej! I nie tylko dlatego, że mój mąż chodzi na pole siąkać nos, a ja tam wolę dmuchać nos na dworze :) Pozdrawiam ciepło! Mamoholiczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli gwarowość nie jest żadną przeszkodą :) Znam pary, które w takich sytuacjach zdecydowały się wychodzić za zewnątrz :)) Pozdrawiam również :)))

      Usuń
  30. Nie mogę się doczekać kiedy Linka będzie "strzelać z takiego automatu" słowami do Swojego Taty :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, pamiętam, że ja też, strasznie mi się ten czas bez gadania dłużył :))

      Usuń
  31. Dzieci, one to potrafią docenić kunszt rodzicielstwa- psebranym - pozbawiła Cię własna córka autentyczności... Nie ma to, jak na dzieci liczyć, można się poślizgnąć - haha
    Pozdrawiam
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
    http://kadrowane.bloog.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejmy nadzieję, że nie całej autentyczności :)

      Usuń
  32. Ale się uchachałam... Pytanie zadam przy okazji... Czy pokazałeś w pracy "jak się robi balet?". Jeśli tak, poproszę o tym wydarzeniu osobny post. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pokazałem, ale kto wie, co przyniesie jutro ;))))

      Usuń
  33. Wszyscy się śmieją a ją się popłakałam. Moja córcia ma 1,5 roczku i nie odbędzie z tatą takich rozmów bo nas zostawił. Tzn. kocha córeczkę, nie kocha mamusi. Ale tak ją kocha, że odwiedza raz w tygodniu lub raz na dwa. Kurcze będę musiała odpowiadać na podwójną ilość pytań :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi, że tak się podziało, ale przed tęczą zawsze pada deszcze, więc... :)))

      Usuń
  34. Wpadlam z rewizyta i sie zaczytalam :) Witaj Tato! Bede bywac czesciej, juz Cie zalinkowalam :) Mama Chlopakow Blizniakow.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, zapraszam zatem jak najczęściej :))

      Usuń
  35. tak tylko do mężczyzn tatusiów dziecko może powiedzieć, wstań tylko lezys i lezys, ja leżałam ostatnio jakieś 5 lat temu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdo, to musisz koniecznie spróbować znowu! Człowiek wstaje zupełnie odmieniony ;))))

      Usuń
  36. Heh po omacku do Ciebie przyszłam , boś Taki niedostępny hehe.. ale znalazłam drogę, i zostaję na dłużej... od dziś, wierna fanka :)) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A coś się faktycznie popsuło... :) Ale chyba już działa :)) PS. Dziękuję za odwiedziny i zapraszam częściej :)))

      Usuń
  37. Pięknie napisane, aż się człowiek uśmiał. Ale co fakt, to fakt, mama sobie poleżeć nie może - jak ja próbuję, to moi synkowie leżą ze mną, a po chwili leżą na mnie i potem zaczynamy wariować - no i nici z leżenia:)

    OdpowiedzUsuń
  38. pisze mamuśka :) nie wiem jak to jest, że zazwyczaj córki lecą za tatuśkiem :) a synusie za mamusią :p
    mam takiego półrocznego pełzaka : który jakby już mówił to by zagadał na śmierć, póki co całym sobą próbuje zwrócić na siebie uwagę :) na szczęście jest śmieszkiem :D
    Jak przeczytałam Twój wpis to śmiałam się po pachy :p już wiem co mnie czeka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po cichu liczyłem na to, że parę osób się uśmiechnie ;)))

      Usuń
  39. Odpadłam pozytywnie przy tym wpisie... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  40. ale się uśmiałam jakbym moje dzieciaki słyszała :-))

    ale dzięki temu np dzisiejszy wieczór mam dla siebie bo dzieciaki poszły usypiać z Tatą :)))))))))))))))))))) widzicie ten uśmiech :-))))))))))))))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  41. Najlepszą autorką tekstów jest moja córa :)))

    OdpowiedzUsuń
  42. Genialne, jeszcze wszystko przede mną, ale dzięki za post - ku przestrodze :D

    OdpowiedzUsuń
  43. Oh jeżeli mojej Lenki tatusia też to czeka to chyba dam mu to przeczytać co by się chłopina nastawić psychicznie mógł bo coś czuje, że nasza córcia będzie miała gadane... po tatusiu ;) pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń